Zarzuty wobec właścicieli psów w związku z pogryzieniem przez nie biegającego w Lesie Łagiewnickim mężczyzny

Prokuratura Rejonowa Łódź – Bałuty przedstawiła 50 – letniej kobiecie i jej 51 – letniemu mężowi zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 47 – letniego mężczyzny i spowodowania u niego obrażeń ciała. Jak wynika z dokonanych ustaleń, małżeństwo nie zachowało środków ostrożności przy trzymaniu trzech psów w wyniku czego pogryzły one 47 – latka. Podejrzanym grożą kary pozbawienia wolności w wymiarze do lat 5.

Do zdarzenia doszło w dniu 2 lutego 2020 roku w godzinach porannych. Gdy pokrzywdzony biegał rekreacyjnie po Lesie Łagiewnickim został zaatakowany przez trzy psy. Zwierzęta były agresywne i spowodowały u pokrzywdzonego rany kąsane i szarpane na całym ciele. Jego wołanie o pomoc usłyszał przechodzący nieopodal mężczyzna, który chwycił kij i ruszył mu na ratunek. Po chwili udało mu się odgonić zwierzęta. Na miejsce wezwano policję i pogotowie ratunkowe, które przewiozło pokrzywdzonego do szpitala celem zaopatrzenia ran. Mężczyzna w dalszym ciągu jest hospitalizowany.

W wyniku prowadzonych czynności funkcjonariusze ujawnili na jednej z posesji trzy psy. Zwierzęta zostały rozpoznane przez mężczyznę, udzielającego 47 – latkowi pomocy. Na miejscu policjanci zastali 50 – letnią kobietę i jej 51 – letniego męża, którzy oświadczyli, że są właścicielami zwierząt. Twierdzili, że w nocy z 1 na 2 lutego 2020 roku obydwoje pracowali, a psy w tym czasie pozostawały na uwięzi.

Jak się okazało prawdopodobnie te same zwierzęta pogryzły w marcu 2019 roku innego biegającego po lesie mężczyznę. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku skierowano w tej sprawie akt oskarżenia przeciwko 50 – letniej właścicielce. W lutym 2020 roku ma zapaść wyrok w tej sprawie.

Na wniosek prokuratora małżonkowie zostali zatrzymani. Wczoraj obydwoje usłyszeli zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 47 – letniego mężczyzny w ten sposób że nie zachowali środków ostrożności przy trzymaniu trzech psów, w wyniku czego doszło do spowodowania u pokrzywdzonego obrażeń ciała w postaci licznych głębokich i powierzchownych ran szarpanych i kąsanych na całym ciele. Podczas przesłuchań nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, twierdząc że niemożliwe jest aby ich psy wyszły poza ogrodzenie. W stosunku do podejrzanych zastosowane zostały wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozorów z obowiązkiem stawiennictwa 5 razy w tygodniu we właściwej jednostce policji
i nakazem powstrzymywania się od posiadania psów.