Aresztowany pod zarzutem śmiertelnego potrącenia na pasach 82-latki i ucieczki z miejsca zdarzenia

Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Zgierzu tamtejszy Sąd aresztował 30-letniego mężczyznę, który podejrzany jest o spowodowanie wypadku drogowego w następstwie, którego śmierć poniosła 82-letnia kobieta, przechodząca na drugą stronę przejściem dla pieszych. Po wypadku sprawca odjechał, nie udzielając ofierze pomocy. Zarzucone mu przestępstwo zagrożone jest karą pozbawiania wolności w wymiarze do lat dwunastu.

Do zdarzenia doszło w dniu 14 stycznia br. około godziny 7:30 w Zgierzu na ul. Konstantynowskiej w pobliżu ul. Sokołowskiej. Jak wynika z dokonanych ustaleń, 82-latka wraz ze swoim mężem przechodziła prawidłowo przejściem dla pieszych na drugą stronę. Gdy znajdowała się w połowie jezdni, niespodziewanie na pasy z dużą prędkością wjechał kierowca samochodu osobowego. Doszło do potrącenia kobiety. Kierujący nie zatrzymując samochodu odjechał. O zdarzeniu powiadomiona została policja i pogotowie. Pokrzywdzoną w stanie ciężkim przewieziono do szpitala, gdzie mimo udzielonej jej pomocy, na skutek doznanych obrażeń, a zwłaszcza urazu głowy, zmarła. Prokurator i funkcjonariusze policji przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Przesłuchani zostali świadkowie. Prowadzone były zakrojone na szeroką skalę czynności, mające na celu ustalenie i ujęcie sprawcy śmiertelnego potrącenia.

Wczoraj zatrzymany został, zamieszkały w Łodzi 30-latek, użytkujący samochód marki Opel Vectra. Prokurator przedstawił mu zarzuty, dotyczące spowodowania wypadku drogowego w następstwie, którego śmierć poniosła 82-letnia kobieta, połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia.

Podczas przesłuchania podejrzany potwierdził udział w zdarzeniu. Wyjaśnił jednakże, iż był przekonany, że w dniu 14 stycznia 2019 roku, jadąc samochodem do pracy w okolicach Zgierza, potrącił znajdujące się na drodze zwierzę. Zanim jednakże dotarł do celu, w jednym z punktów usługowych wymienił pękniętą szybę. Udało się ją zabezpieczyć na potrzeby prowadzonego postępowania. W wyniku wypadku stłuczony został także reflektor, który również został przez 30-latka wymieniony. Ze względu na grożącą podejrzanemu surową karę, obawę matactwa i ukrywania się, prokurator wystąpił z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. Dzisiaj sąd zastosował ten środek na okres trzech miesięcy.